Są takie momenty w teologii, kiedy spór przestaje być akademicki, a zaczyna dotykać samego serca Ewangelii. Jednym z nich jest pytanie: czy człowiek zbawiony musi być przemieniony?
W swojej analizie antinomianizmu w dyspensacjonalizmie John H. Gerstner stawia tezę wyjątkowo ostrą.[1] Nie twierdzi, że niektórzy dyspensacjonaliści popadają w problematyczne sformułowania. Nie mówi nawet, że „wielu” z nich przesadza w podkreślaniu łaski. On chce wykazać coś znacznie mocniejszego: że wszyscy tradycyjni dyspensacjonaliści – jako system teologiczny – nauczają, iż nawrócony chrześcijanin może realnie żyć w grzechu przez całe swoje życie po nawróceniu i nie grozi mu przez to utrata życia wiecznego.
To bardzo poważny zarzut.
Gerstner nie oskarża dyspensacjonalistów o promowanie grzechu. Wyraźnie podkreśla, że większość z nich zachęca do cnoty, świętości i oddania Chrystusowi. Problem, który nazywa „fatalnym”, jest subtelniejszy i głębszy: w ich systemie posłuszeństwo nie jest koniecznym owocem zbawienia.
W efekcie – według jego analizy – zbawienie staje się możliwe:
- bez porzucenia grzechu,
- bez trwałej zmiany życia,
- a w najbardziej skrajnych wersjach nawet bez wytrwania w wierze.
To właśnie w tym punkcie Gerstner widzi odrodzenie historycznego antinomianizmu w nowoczesnej formie ewangelikalnej.
Antinomianizm: stary problem w nowym przebraniu
Zanim Gerstner zacznie analizować dyspensacjonalizm, cofa się do historii. Antinomianizm – przekonanie, że prawo moralne nie jest wiążące dla chrześcijan – pojawiał się w Kościele wielokrotnie, zwłaszcza po Reformacji.
Według definicji Williama K. B. Stoevera antynomianizm to pogląd umniejszający rolę prawa moralnego, oparty na przekonaniu o bezpośrednim i wewnętrznym działaniu Ducha Świętego w wierzącym, co w konsekwencji wyłącza go spod ogólnych rygorów porządku stworzenia.[2]
Problem polega na tym, że takie myślenie bardzo łatwo prowadzi do praktycznego wniosku: skoro Duch działa bezpośrednio, to moralne zobowiązania przestają być realnym wymogiem.
Reformacja: wiara nie jest samotna
Gerstner przypomina, że Reformatorzy nigdy nie oddzielali usprawiedliwienia od uświęcenia. John Calvin pisał wyraźnie, że Chrystus nie usprawiedliwia nikogo, kogo równocześnie nie uświęca.[3] W polemice z Jakubem Sadoletem bronił nauki o łasce, jednocześnie podkreślając, że usprawiedliwienie nie niszczy dobrych uczynków, lecz je rodzi.[4]
Klasyczna zasada Reformacji brzmiała:
Sola fides justificat, sed fides non est sola.
Wiara sama usprawiedliwia, ale wiara nie jest sama.
Uczynki nie są podstawą zbawienia, lecz jego nieuchronnym owocem.
I właśnie w tym miejscu Gerstner uważa, że dyspensacjonalizm zrywa historyczną równowagę.
Status i stan: rozdzielenie, które zmienia wszystko
Jednym z centralnych elementów jego krytyki jest klasyczne dyspensacjonalne rozróżnienie:
- Standing – prawny status wierzącego przed Bogiem.
- State – jego faktyczny stan duchowy i moralny.
Według Gerstnera w dyspensacjonalizmie zmienia się „standing”, ale „state” nie musi ulec koniecznej przemianie. Można mieć doskonały status w Chrystusie i jednocześnie pozostawać moralnie nieprzemienionym.
To właśnie tutaj pojawia się – jego zdaniem – przestrzeń dla antinomianizmu.
Dwie natury i „cielesny chrześcijanin”
Gerstner idzie dalej: widzi u dyspensacjonalistów dualistyczną koncepcję dwóch natur, gdzie stara natura pozostaje nietknięta, a nowa — rozumiana niemal jako „boska” — funkcjonuje obok.
Z tego ma wynikać dobrze znana dyspensacjonalna kategoria „carnal Christian” (cielesnych chrześcijan). To nie jest „niewierzący”. To „wierzący”, tylko żyjący „cieleśnie”.
Norman Kraus opisuje dyspensacjonalizm jako system, który rozróżnia wierzących „chodzących w światłości” i „chodzących w ciemności” itd. — i podkreśla, że to nie jest kontrast zbawiony–niezbawiony.[5]
Dla Gerstnera to kluczowe: jeśli „cielesny chrześcijanin” jest nadal w pełni zbawiony, to świętość przestaje być koniecznym znakiem życia duchowego.
Świadkowie systemu dyspensacjonalnego
Gerstner przytacza liczne przykłady z klasycznych autorów dyspensacjonalnych, aby pokazać zasadność jego zarzutów.
J. N. Darby
Darby – jeden z ojców klasycznego dyspensacjonalizmu – miał odpowiedzieć na pytanie dotyczące 1 Jana 1:7 („jeśli chodzimy w światłości…”), że chodzi nie o to jak ktoś chodzi, lecz gdzie chodzi.
Gdy zapytano go, co by było, gdyby prawdziwy chrześcijanin odwrócił się plecami do światła (czyli świadomie i trwale żył w grzechu), odpowiedział:
„Wtedy światło będzie świecić na jego plecy.”[6]
Ponadto Darby twierdził, że „stara natura” wierzącego nie poprawia się, lecz z czasem staje się coraz gorsza.[7]
W skrócie:
- zbawienie jest czymś obiektywnym i trwałym,
- zachowanie chrześcijanina nie zmienia jego pozycji przed Bogiem,
- nawet trwałe odwrócenie się od światła nie unieważnia zbawienia.
Gerstner uważa to za antinomianizm, gdyż według tej logiki:
- możliwe jest trwałe życie w grzechu,
- bez utraty zbawienia,
- bez koniecznego związku między świętością a byciem zbawionym.
Dla Gerstnera to klasyczny schemat antinomianizmu:
status zbawienia jest całkowicie oddzielony od realnego życia moralnego.
C. I. Scofield
Scofield w swoich notach do Biblii rozróżnia:
- przebaczenie dotyczące zbawienia,
- przebaczenie dotyczące „fellowship” (społeczności z Bogiem).
Twierdzi, że grzech wierzącego:
- nie wpływa na jego zbawienie,
- przerywa jedynie jego społeczność z Bogiem [8]
Czyli:
- wierzący może trwać w nieposłuszeństwie,
- straci pokój i nagrody,
- ale nie utraci życia wiecznego.
Gerstner widzi tu antinomianizm, gdyż w tym modelu:
- świętość nie jest koniecznym dowodem zbawienia,
- jest jedynie czymś „zalecanym”,
- grzech nie podważa autentyczności wiary.
Dla Gerstnera to oznacza, że można być „cielesnym chrześcijaninem” całe życie – i nadal być zbawionym.
Lewis Sperry Chafer i John Walvoord
W Major Bible Themes pada zdanie:
„Cielesny chrześcijanin jest tak samo doskonale zbawiony jak duchowy.”[9]
Rozróżniają oni:
- „normalne chrześcijańskie doświadczenie” (życie w Duchu),
- od sytuacji wierzącego, który jest „cielesny”.
Świętość jest:
- właściwa,
- normalna,
- pożądana,
ale nie jest warunkiem zbawienia.
Krytyka Gerstnera osadza się na tym, że jeśli:
- ktoś może być całkowicie cielesny,
- bez realnego owocu,
- i nadal być „doskonale zbawiony”,
to świętość przestaje być koniecznym znakiem nowego narodzenia.
To dla niego rdzeń antinomianizmu.
Charles Ryrie
Ryrie bardzo mocno podkreśla, że:
- zbawienie jest tylko przez wiarę,
- poddanie się panowaniu Chrystusa nie jest warunkiem zbawienia [10]
W So Great Salvation sugeruje nawet, że wierzący może dojść do miejsca niewiary, a Bóg go nie wyprze.[11]
Czyli:
- możliwe jest zbawienie bez uznania panowania Chrystusa nad swoim życiem [12]
- możliwe jest zbawienie bez wytrwania w wierze.
Dla Gerstnera to oznacza:
- wiara przestaje być żywą, trwającą relacją,
- zbawienie staje się aktem jednorazowym,
- nawet brak wytrwania nie podważa autentyczności zbawienia.
W tym momencie — jego zdaniem — system zaczyna dopuszczać „zbawienie bez wiary”.
Zane Hodges
Hodges twierdzi, że:
- człowiek może mieć „martwą wiarę” i nadal być zbawiony,
- Jakub 2 nie dotyczy utraty życia wiecznego,
- Samarytanka mogłaby trwać w niemoralności i nadal być zbawiona [13]
W jego ujęciu:
- zbawienie nie zależy od wytrwania,
- nie zależy od owocu,
- nie zależy od przemiany życia.
Tu Gerstner uważa, że dochodzimy do logicznego końca systemu:
- zbawienie z „martwą wiarą”,
- zbawienie bez owocu,
- zbawienie bez przemiany,
- a nawet (w praktyce) bez trwającej wiary.
To dla niego już nie tylko antinomianizm, ale „inna ewangelia”.
Podsumowanie w jednym zdaniu
Dla Gerstnera wspólny mianownik tych autorów jest prosty:
Zbawienie jest tak oddzielone od świętości życia, że możliwe staje się trwałe życie w grzechu bez zagrożenia dla życia wiecznego.
I właśnie to on nazywa współczesną formą antinomianizmu.
Przypisy
[1] Antinomianizm (od gr. anti – przeciw, nomos – prawo) to pogląd teologiczny, według którego prawo moralne Boże nie jest wiążące dla chrześcijanina, ponieważ zbawienie jest wyłącznie z łaski.
[2] William K. B. Stoever, A Faire and Easie Way to Heaven, s. 161–162
[3] John Calvin, Institutes, 3:16.1
[4] John Calvin, Reply to Sadolet w: Calvin: Theological Treatises, s. 234–37
[5] C. Norman Kraus, Dispensationalism in America: Its Rise and Development, s. 62, 121
[6] W. G. Turner, John Nelson Darby, s. 23
[7] Turner, s. 15
[8] Scofield Reference Bible, s. 1002, 1039; C. I. Scofield, Question Box, s. 13–14
[9] Chafer i Walvoord, Major Bible Themes, s. 214
[10] Ryrie Study Bible, s. 1950
[11] Charles C. Ryrie, So Great Salvation, s. 141
[12] Jest to tzw. „Lordship Controversy” (kontrowersja o panowanie Chrystusa), którą poruszam w innym artykule.
[13] Zane Hodges, The Gospel Under Siege, s. 20; 23–27
Wszystkie przypisy pochodzą z książki John’a H. Gerstner’a. Po bardziej szczegółowe informacje odsyłam tam.
Podstawą niniejszego opracowania była książka:
John H. Gerstner, Wrongly Dividing the Word of Truth: A Critique of Dispensationalism.