Apostoł Paweł, pisząc Drugi List do Tymoteusza, używa trzech obrazów, aby pokazać nam konieczność duchowego wzrastania w obliczu przeciwności i prób oraz skuteczności naszej służby.
Do zilustrowania tego tematu posługuje się on postaciami żołnierza, sportowca i rolnika.
Przykład żołnierza
Pierwszym obrazem, którym posługuje się apostoł Paweł, jest obraz żołnierza. W 2 Tym 2:3–4 Paweł pisze:
2.3 Cierp wespół ze mną jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa, 2.4 Żaden żołnierz nie daje się wplątać w sprawy doczesnego życia, aby się podobać temu, który go do wojska powołał.
Gdy byłem w wojsku, pierwszą rzeczą, którą nam wpajano, była dyscyplina oraz bezdyskusyjne wykonywanie poleceń i rozkazów. Każdego dnia wstawaliśmy wcześnie rano, zaczynając od rozgrzewki, po czym mieliśmy śniadanie. Następnie szliśmy na szkolenie lub służbę.
Po miesiącu stało się to rutyną i wykonywaliśmy te czynności automatycznie. Uważam, że w naszym życiu chrześcijańskim, na wzór służby wojskowej, bardzo ważne jest to, aby mieć pewne zwyczaje i nawyki.
Dobrze jest zawsze zaczynać dzień od modlitwy i szukania oblicza naszego Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. To byłoby odpowiednikiem rozgrzewki w wojsku.
Następnie było śniadanie. Podobnie do tego, my również musimy nakarmić naszą duszę Słowem Bożym, zanim podejmiemy się naszych codziennych zajęć, zarówno zawodowych, jak i w służbie dla Pana.
Wspomniałem również o bezdyskusyjnym wykonywaniu rozkazów przełożonych. W naszych kręgach chrześcijańskich bylibyśmy to nazwali wykonywaniem nie naszej woli, ale woli naszego Pana.
W kontekście tego porównania chrześcijanina do żołnierza, przychodzi mi na myśl jeszcze jedno podobieństwo. W wojsku, po trzech miesiącach podstawowego szkolenia, stawaliśmy się jak bracia. Pomimo tego, że każdy z nas mógł mieć wytyczone nieco odmienne zadanie i funkcję, uczono nas aby polegać jeden na drugim i ufać, że każdy z nas wykona to, co mu zlecono.
Uważam, że podobnie powinno być w zborze czy w kościele. Każdy z nas ma swoją funkcję i jest potrzebny. Dobrze ilustruje to fragment trzeciego rozdziału z Drugiego Listu do Tesaloniczan. Apostoł Paweł prosi tam braci o modlitwę za siebie i współpracowników, aby Słowo Pańskie się krzewiło oraz aby byli wybawieni od ludzi złych i przewrotnych. Żołnierz na pierwszej linii frontu, jeśli nie otrzyma amunicji czy prowiantu, nie będzie mógł skutecznie wykonać swojego zadania. Każdy z nas jest potrzebny i każdy ma funkcję do spełnienia. Apostoł Paweł, będąc na pierwszej linii starcia z duchowym wrogiem, znał bardzo dobrze naszego Pana i Jego Słowo, a mimo to prosił o modlitwę braci.
Przykład sportowca
Drugim obrazem, którego używa apostoł Paweł, jest obraz sportowca. W 2 Tym 2:5 Paweł pisze:
2.5 Bo nawet jeśli ktoś staje do zapasów, nie otrzymuje wieńca, jeżeli nie walczy prawidłowo.
Każdy sportowiec, który chce brać udział w zawodach, musi mieć cechy takie jak samodyscyplina i wytrwałość.
Podczas przygotowań do zawodów musi regularnie trenować i przestrzegać odpowiedniej diety.
Aby osiągnąć sukces w zawodach nie może pozwolić sobie na zaniedbania w tych sferach.
Dodatkowo podczas zawodów musi stosować się do reguł dyscypliny w które startuje.
Przekładając ten obraz na nasze życie jako chrześcijanina, te same cechy wydają się być nieodzownymi do sukcesu duchowego.
Tutaj również samodyscyplina i wytrwałość są kluczowe. Bez samodyscypliny i wytrwałości nie zdołamy dokończyć naszego duchowego biegu.
W podobnym kontekście, chociaż w innym liście, Paweł porównuje się do biegacza i boksera, który nie działa bezmyślnie, ale z celem i dyscypliną (1 Koryntian 9:24–27).
Możemy powiedzieć, że z listu do Tymoteusza i innych przykładów, widzimy wyraźnie, że podczas naszego duchowego ‘biegu’ powinniśmy być wytrwali i zdyscyplinowani.
Nie powinniśmy niweczyć Bożej pracy w nas lenistwem, opieszałością, a nawet bezczynnością i biernością.
Ponad to, nie powinniśmy zanieczyszczać naszego ciała nieodpowiednim pokarmem. Powinniśmy karmić się Słowem Bożym i żyć według Jego prawa.
Jeśli będziemy postępować w ten sposób, będziemy gotowi na różne próby i nie zboczymy z drogi.
Przykład rolnika
Trzecim obrazem, który przywołuje apostoł Paweł, jest obraz rolnika. W 2 Tym 2:6 Paweł pisze:
2.6 Rolnik, który pracuje, powinien najpierw korzystać z plonów.
Praca na roli jest bardzo ciężka i żmudna. Wychowałem się na gospodarstwie i pamiętam, jak dużo pracy trzeba było włożyć, aby ziemia nam obrodziła.
Nawet jeśli zrobimy wszystko jak należy, nie mamy gwarancji, że ziemia obrodzi. Istnieje wiele czynników, nad którymi nie mamy kontroli, takich jak susze, przymrozki, ulewne deszcze czy grad.
Rolnik musi być bardzo pracowity i mieć wielką wiarę, aby wierzyć, że nic złego się nie stanie i ziemia obrodzi.
Przekładając to na nasze życie jako chrześcijanina, wydaje się że Paweł mówi „bądź jak ten rolnik”. Nie oczekuj szybkich rezultatów. Pracuj wiernie — głosząc, nauczając, a jeśli jesteś w pozycji liderskiej to również wychowując. A gdy nadejdą plony, nie wstydź się z nich korzystać. Ty pierwszy masz prawo czerpać z owoców tej służby — duchowych i praktycznych.
Bo kto ciężko pracuje dla Pana, ten nie zostanie pominięty. Bóg widzi i nagradza.
Podsumowanie
Życie chrześcijańskie nie jest drogą łatwą ani pozbawioną napięć. Apostoł Paweł, pisząc do Tymoteusza, nie próbuje tego faktu łagodzić, lecz realistycznie przygotowuje swojego ucznia — i nas — na rzeczywistość prób, cierpienia oraz długotrwałego wysiłku. Trzy obrazy, których używa: żołnierza, sportowca i rolnika, nie są przypadkowe. Każdy z nich ukazuje inny, ale wzajemnie uzupełniający się wymiar duchowego wzrastania i wiernej służby.
Obraz żołnierza uczy nas dyscypliny, posłuszeństwa oraz koncentracji na tym, co najważniejsze. Chrześcijanin nie może pozwolić sobie na duchowe rozproszenie ani uwikłanie w sprawy, które odciągają go od powołania. Codzienna modlitwa, karmienie się Słowem Bożym oraz gotowość do podporządkowania własnej woli woli Chrystusa są niezbędnymi elementami duchowego życia. Równocześnie Paweł przypomina, że żołnierz nie walczy sam — wspólnota wierzących, wzajemna zależność i modlitwa są kluczowe dla skuteczności całego „oddziału”.
Postać sportowca podkreśla znaczenie samodyscypliny, wytrwałości i życia według jasno określonych zasad. Duchowy bieg nie jest sprintem, lecz długodystansowym zmaganiem. Bez konsekwencji, czujności i świadomych wyborów łatwo zboczyć z trasy. Paweł ostrzega przed duchowym lenistwem, biernością i zaniedbaniem, wskazując, że prawdziwy wzrost wymaga wysiłku i rezygnacji z tego, co osłabia ciało i ducha. Tylko życie zakorzenione w Bożym Słowie pozwala wytrwać do końca i otrzymać wieniec.
Z kolei rolnik uczy nas cierpliwości, pokory i zaufania Bogu. W służbie chrześcijańskiej nie zawsze widać natychmiastowe owoce. Często towarzyszy jej ciężka praca, niepewność i świadomość, że wiele czynników pozostaje poza naszą kontrolą. Paweł zachęca jednak do wiernego trwania w zadaniu, bez zniechęcenia i pośpiechu. Bóg jest Tym, który daje wzrost, a wierny pracownik ma prawo cieszyć się owocami swojej służby — zarówno duchowymi, jak i praktycznymi.
Wszystkie trzy obrazy łączy jedno przesłanie: duchowy wzrost wymaga zaangażowania, wytrwałości i wspólnoty. Przeciwności i próby nie są wyjątkiem, lecz nieuniknioną częścią chrześcijańskiego życia. Jednak ten, kto żyje zdyscyplinowanie jak żołnierz, biegnie wiernie jak sportowiec i pracuje cierpliwie jak rolnik, nie zostanie zawiedziony. Bóg widzi każdy wysiłek, zna serce sługi i w swoim czasie przynosi plon.
Dlatego wzajemne wsparcie, modlitwa oraz świadome życie w posłuszeństwie Chrystusowi nie są dodatkiem, lecz fundamentem skutecznej służby i dojrzałego życia chrześcijańskiego.
Łukasz Kraska