Wstęp
Chciałbym na początku jasno zaznaczyć, że nie piszę tego tekstu po to, by atakować lub „krytykować osobę” jako taką. Moim celem nie jest ocenianie czyjegoś serca, motywów ani wartości człowieka. Chodzi mi wyłącznie o model służby, sposób sprawowania duchowego autorytetu, nauczanie oraz praktyki, które budzą poważne pytania w świetle Pisma i zdrowej teologii.
Zwracam na to uwagę również dlatego, że opisywana forma działania nie jest odosobnionym przypadkiem, lecz wpisuje się w szerszy problem obecny w pewnych środowiskach charyzmatycznych. Jest to zjawisko powiązane z nurtem znanym jako Reformacja Nowoapostolska (NAR), który oceniam negatywnie ze względu na jego podejście do współczesnego „apostolstwa”, proroctw, przekazywania „namaszczenia”, oraz praktyk opartych na silnie spersonalizowanym autorytecie liderów.
Dlatego poniższe uwagi mają charakter ostrzegawczy i analityczny: dotyczą przede wszystkim doktryny, metod i owoców danego modelu służby — a nie osobistej niechęci wobec konkretnej postaci.
O kim mowa? – wprowadzenie
Kathryn Krick jest liderką Five-Fold Church i używa tytułu „apostołki”. Jej służba wywołuje kontrowersje i jest przedmiotem różnych opinii wśród chrześcijan. Część komentatorów zgłasza zastrzeżenia dotyczące niektórych aspektów jej nauczania i praktyk.
Zacznijmy od tego, co wiadomo o początkach jej służby.
Początki w Los Angeles
Kathryn Krick urodziła się w 1991 roku w Andes, małym miasteczku w stanie Nowy York. Po zakończeniu studiów, w 2013 roku przeprowadziła się do Los Angeles, w poszukiwaniu kariery w show-biznesie.
Początkowo pracowała jako aktorka, występując w reklamach i reality show ‘Love at First Kiss’.
Później skupiła się na tworzeniu chrześcijańskiej muzyki elektronicznej (EDM) pod pseudonimem Kat Krick – w 2015 roku wydała singiel „Perfect Love”, łączący brzmienia klubowe z przesłaniem uwielbieniowym.
Proroctwo o apostolstwie
Przełom duchowy w jej życiu nastąpił we wrześniu 2016 roku podczas konferencji “Healing and Impartation” (Uzdrawianie i Przekazywanie Mocy Duchowej) w Los Angeles. Spotkanie prowadził GeorDavie Moses Kasambale – charyzmatyczny prorok i kaznodzieja z Tanzanii, znany jako GeorDavie.
Jest on założycielem własnego kościoła, wpływowym liderem religijnym i przedsiębiorcą medialnym. W Tanzanii kontroluje dużą sieć medialną i prowadzi działalność z wielkim rozmachem – podróżuje luksusowo, organizuje widowiskowe nabożeństwa i twierdzi, że ma duchowy autorytet, by wypędzać demony i uzdrawiać ludzi prostym gestem ręki oraz mocnym głosem.
Na konferencji w L.A. GeorDavie ogłosił, że w Ameryce nastąpi wielkie duchowe przebudzenie, które zacznie się w Los Angeles, a potem obejmie cały świat. Wtedy też zwrócił się bezpośrednio do Krick, prorokując, że Bóg powołuje ją na apostołkę Jezusa Chrystusa i będzie przez nią czynił cuda wśród narodów. W chwili pełnej uniesienia, GeorDavie namaścił 25-letnią Krick olejem i de facto ustanowił ją „apostołem”.
Choć była wtedy niepewna i nieśmiała, to to proroctwo zmieniło bieg jej życia, jednakże czy na lepsze czy na gorsze pozostaje kwestią opinii.
Pierwsze nabożeństwa i założenie Five‑Fold Church
W czerwcu 2017 roku Kathryn Krick założyła Advanced Anointing Church i zaczęła prowadzić niedzielne nabożeństwa plenerowe w Los Angeles. Pierwsze spotkanie odbyło się 18 czerwca na Mulholland Drive – uczestniczyły w nim tylko dwie bliskie osoby. Jak wynika z dostępnych informacji, przez długi czas jej działania nie przyciągały większej uwagi, brakowało cudów i uzdrowień, a ona sama zmagała się z wątpliwościami.
W marcu 2018 roku Kathryn udała się wraz z czterema młodymi kobietami do Tanzanii, by odwiedzić kościół GeorDavie’ego. Tam, na scenie, poprosiła go o „impartation of anointing” – przekazanie duchowej mocy do czynienia cudów. GeorDavie ponownie wylał olej na jej głowę. Krick twierdzi, że już w drodze powrotnej do USA „wiedziała, że jest inna”. Opisała to w swojej książce z 2023 roku The Secret of the Anointing.
Mimo tej duchowej przemiany, jej zgromadzenie nadal było bardzo małe – często przychodziło zaledwie kilka osób, a czasem nikt.
W czasie pandemii COVID-19 Kathryn zaczęła organizować nabożeństwa w parkach i publikować nagrania w internecie.
Przemianowała kościół na 5F Church – od pięciu posług z Efezjan 4:11: apostołów, proroków, ewangelistów, pastorów i nauczycieli. Kolejne spotkania odbywały się pod hasłem Revival in the Park, ale nadal nie przyciągały dużej publiczności.
Przełom nastąpił 30 grudnia 2020 roku, gdy Bóg – według Kathryn – nakazał jej zmontować i opublikować film z najważniejszymi momentami duchowych manifestacji. Wideo umieszczone na TikToku szybko zdobyło milion wyświetleń, a liczba jej obserwujących na TikToku i Instagramie zaczęła rosnąć lawinowo. Już 1 stycznia, w dniu jej 30. urodzin, miała tysiące nowych fanów, z których wielu twierdziło, że doznało cudów, oglądając nagranie na telefonie.
Do 2025 roku Kathryn Krick stała się międzynarodową postacią. Transmituje swoje nabożeństwa na żywo przez TikTok, Instagram i Facebook. Twierdzi, że w imieniu Jezusa uzdrawia ludzi z chorób fizycznych i psychicznych, wypędza demony, łamie przekleństwa pokoleniowe i przywraca duchową wolność.
Pomimo tego wszystkiego Kathryn Krick sprowadziła na siebie wiele krytyki i wielu poddaje w wątpliwość to, że działa ona z powołania Bożego.
W dalszej części tego artykułu przyjrzymy się krytyce Kathryn Krick oraz jej służby.
KRYTYKA SŁUŻBY ORAZ OSOBY KATHRYN KRICK
1) Tytułowanie samej siebie „apostołką”
Kathryn Krick nazywa siebie współczesną apostołką i twierdzi, że otrzymuje bezpośrednie objawienia od Boga.
Krytycy podkreślają, że jej roszczenia nie mają oparcia w Biblii i że wynosi swoje osobiste doświadczenia ponad autorytet Pisma Świętego.
W Piśmie Świętym nie ma ani jednego przykładu kobiety – apostoła.
Pomimo tego, że kobiety pełniły różne funkcje w kościele, na przykład, Feba jest nazwana diakonisą kościoła w Kenchrach (Rzymian 16:1), Pryscylla, wraz ze swoim mężem Akwilą, udostępniali swój dom jako miejsce spotkań dla kościoła i są wymieniani jako współpracownicy Pawła (Rzymian 16:4-5), a 1 Koryntian 11:5 wspomina o kobietach modlących się i prorokujących w zgromadzeniu, to Nowy Testament zdaje się wykluczać kobiety z funkcji, takich jak pastor czy nauczyciel w kościele (1 Koryntian 14:34-35).
Jednakże w przypadku Kathryn Krick mówimy o czymś więcej niż byciem pastorem czy nauczycielem, mówimy o przypisywaniu sobie pozycji apostoła na wzór pierwszych apostołów kościoła.
Zwróćmy uwagę również na ten szczegół, że Paweł pisał o sobie jako „Paweł, apostoł”, nie „Apostoł Paweł”, w ten sposób podkreślając funkcję, którą pełnił, a nie swoją pozycję.
Kathryn Krick, z drugiej strony, oficjalnie przedstawia się jako „Apostle Kathryn Krick”, co może wskazywać, że pragnie, aby ludzie uznawali jej autorytet i władzę.
2) Duchowa relacja z GeorDavie, fałszywym prorokiem z Tanzanii
GeorDavie Moses Kasambale to tzw. prorok z Tanzanii, który ma ogromne wpływy w swoim kraju. Przy tym, jest on również bardzo kontrowersyjną postacią. Na licznych materiałach dostępnych na YouTube można zobaczyć, jak ludzie oddają mu cześć, całują jego stopy, kładą ubrania pod jego nogi, rozwijają czerwony dywan po jego wyjściu z helikoptera, oraz to jak nosi on na głowie złotą koronę. Innymi słowy jest on traktowany przez jego wyznawców w Tanzanii niczym Bóg lub sam Jezus.
W 2018 roku Kathryn Krick pojechała do Tanzanii, by otrzymać „namaszczenie” do czynienia znaków i cudów.
Podczas tej ceremonii GeorDavie powiedział:
„To namaszczenie pomoże ci robić, co tylko chcesz, by uczynić to namaszczenie znanym. To jest inne (namaszczenie).” [1]
Tego rodzaju stwierdzenia zaprzeczają naturze Ducha Świętego, którego celem jest objawienie Jezusa, a nie „czynienie namaszczenia znanym” ani „robienie, co się chce”. Dlatego wielu postrzega to, jako dowód demonicznego wpływu lub czarów.
Podczas tego wydarzenia Kathryn przemówiła do GeorDavie, mówiąc m.in.:
„Babba (co oznacza ‘Tato’ w języku suahili, który jest jednym z głównych języków używanych w Tanzanii), chcemy zasadzić ziarno u twych stóp. Chcemy być użyci, by dotrzeć do całego Los Angeles i przyprowadzić ich do ciebie… Cała ta radość i przemiana, którą w nas widzisz, jest tylko dzięki tobie, Babba. Byłybyśmy niczym bez ciebie. Wiemy i uznajemy, że trzymasz klucze do Ameryki i tylko ty. Jak Jan Chrzciciel ogłosił, że przyjdzie ktoś większy od niego. Chcemy, by Bóg otworzył oczy ludzi na słowa, które wypowiadamy. By mogli usłyszeć, przyjść na tę konferencję i do tej służby, i przyjąć ciebie… i przyjąć prawdziwego Jezusa oraz otrzymać od prawdziwego Jezusa przez ciebie. Oddajemy się, składamy siebie, poddajemy się i ulegamy tobie. Aby Bóg użył nas, by ci służyć i wypełnić twoją wizję. Zasadzamy to ziarno u twych stóp, tato, by Bóg miał swój sposób, używając nas do służenia tobie. Chcemy, by świat cię poznał. Chcemy, byś stał się sławny, aby prawdziwy Jezus, pełen miłości i mocy, był znany. Ludzie nie poznają prawdziwego Jezusa, jeśli nie poznają ciebie. On wybrał, by przez ciebie świat Go zobaczył i poznał. Kochamy cię za to, że jesteś naszym ojcem.” [2]
Takie słowa przypominają duchowe bałwochwalstwo lub są dowodem na ogromne zwiedzenie Kathryn lub znajdowania się pod wpływem czarów.
W słowach tych Kathryn przypisuje GeorDavie rzeczy, które należą się tylko Jezusowi, a nie innemu człowiekowi.
3) Fałszywy fundament służby
Fundamentem każdej służby musi być Jezus Chrystus, a nie człowiek, zwłaszcza samozwańczy prorok. Wszystko wskazuje na to, że Kathryn zbudowała swoją służbę na namaszczeniu i autorytecie GeorDavie, od którego do tej pory nie chce się odciąć, nazywając go ‘tatą’. Tymczasem prawdziwi apostołowie mają fundament w Chrystusie.
Przy innej okazji GeorDavie mówi, że:
„Niektórzy uczą, że po śmierci Jezusa Chrystusa wszyscy mamy prawo iść prosto do Niego… i że nie ma pośrednika (między tobą a Jezusem)… nie, musi być pośrednik… to jest system rządów Królestwa Bożego.”
Widzimy, że to co on uczy przeczy biblijnej prawdzie, że Jezus jest jedynym pośrednikiem między Bogiem a ludźmi (1 Tm 2:5). GeorDavie stawia siebie wyraźnie w miejsce Chrystusa. Jest to duch antychrysta.
Poza tym, czy powołanie kogoś do służby przez fałszywego proroka może uczynić cię prawdziwym apostołem? Może apostołem człowiekowi, lecz nie Boga.
4) Sianie pieniądze, aby otrzymać uwolnienie
Kathryn Krick uczy , że wierzący powinni dawać pieniądze w celu otrzymania uwolnienia (ang. deliverance) oraz żeby zapobiec powrotowi demonów po takim uwolnieniu.[3]
Oto przykłady wzięte z jej publicznych wystąpień.
„Chcę was zaprosić, abyście zasiali szczególne ziarno, jeśli dziś zostaliście uwolnieni… aby podziękować Bogu za wasze uwolnienie, ale też, by uzyskać dostęp do tego namaszczenia ochrony nad wami. Bo Biblia mówi, że z każdym nowym przymierzem wiąże się ofiara… dziś zawieracie nowe przymierze wolności… Musimy poważnie podejść do utrzymania naszego uwolnienia i wolności. Wasze ziarno ma wielką moc. Diabeł widzi wasze ziarno… wasze pieniądze mają nadprzyrodzoną moc… wasze ziarno… tam, gdzie diabeł zostaje zgromiony… musimy zgromić demony, które chcą wrócić z naszym ziarnem. Więc posiejcie ziarno za wasze uwolnienie dziś, aby diabeł spojrzał i powiedział: ‘Nie mogę tu wrócić.’ Jeśli chcecie zasiać ziarno, by przypieczętować wasze uwolnienie….” [4]
„Dla niektórych z was kluczem jest to, że musicie zasiać ziarno za swoje uwolnienie lub uzdrowienie. To zależy od poziomu demonicznego ucisku, jaki macie. To zależy od poziomu czarów, w które się angażowaliście… albo wasi przodkowie.” [5]
„Tak jak Jezus, gdy uzdrowił trędowatego, powiedział: ‘Idź, daj ofiarę kapłanowi’… On widział, że to był klucz otwierający uwolnienie tej osoby. W duchowym świecie jest moc w ofierze. Ona coś odblokowuje… Czasem ofiara jest wymagana, by nastąpiła wolność lub uzdrowienie, z powodu złamania prawa… musisz być pokorny i otwarty, by przyjąć klucze (by wyjść z więzienia).” [6]
To, co Kathryn Krick uczy jest niebiblijne i szkodliwe. Pismo Święte wyraźnie naucza, że Jezus Chrystus przez swoją ofiarę zapewnił nam zbawienie, uzdrowienie i uwolnienie (Izajasz 53:3-6, Galacjan 3:10-14) i żadnych więcej ofiar nie trzeba. Twierdzenie, że potrzebna jest dodatkowa ofiara pieniężna, aby utrzymać wolność od demonów, to bluźnierstwo i umniejszanie doskonałości ofiary Chrystusa.
Gdy Jezus dał swoim uczniom władzę, aby uzdrawiali chorych i wypędzali demony, to powiedział im: „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mat 10:8).
Natomiast Kathryn Krick żąda pieniędzy od ludzi, którzy często są już zrujnowani psychicznie i materialnie z powodu opresji demonicznych od których najwyraźniej potrzebują uwolnienia.
Zamiast wskazywać na wystarczającą ofiarę Chrystusa, sugeruje, że ludzie muszą dokonywać własnych „ofiar” pieniężnych – co przypomina praktyki okultystyczne i handlowanie łaską Bożą.
Jak widzimy Kathryn Krick choć twierdzi, że „uwolnienie jest darmowe”, praktycznie uzależnia je od dawania ofiar finansowych, co wprowadza innych w błąd, a nawet może prowadzić do duchowego zniewolenia przez fałszywe przekonania. [7]
5) Sceniczny spektakl czy rzeczywista moc Boża?
Po zdobyciu popularności w internecie, służba Kathryn Krick przekształciła się w widowisko przypominające bardziej „objazdowy cyrk duchowy” niż tradycyjny kościół, jak to jest okreslone w jednym z artykułów. [8] Jej służba wydaje się opierać na spektaklu i sensacji.
Wydaje się że Kathryn Krick zorientowawszy się, że to właśnie widowiskowość przyciąga uwagę, zaczęła świadomie ją wykorzystywać, konstruując swoje wydarzenia jako dramatyczne przedstawienia duchowych manifestacji. Organizuje ona intensywne sesje „uwolnienia”, idealnie dopasowane do mediów społecznościowych. Na nagraniach widać ludzi wrzeszczących, jakoby opuszczanych przez demony, ciała osuwające się na ziemię pod jej dotykiem, tłumy wstrzymujące oddech w zachwycie.
Chociaż na żywo w Los Angeles przychodziło na te spotkania zaledwie kilkadziesiąt osób, z których zaledwie kilka padało na ziemię, wideo publikowane w mediach społecznościowych kreowały obraz duchowego przebudzenia – a w przestrzeni cyfrowej liczy się właśnie percepcja, nie rzeczywistość.
W latach 2022–2023 popularność internetowa Krick zaczęła przynosić rzeczywiste owoce w postaci tysięcy uczestników na jej zagranicznych wydarzeniach.
Na scenie Krick przyjmuje rolę pewnej siebie, autorytatywnej egzorcystki. Jej styl modlitwy jest pełen emocji, często teatralny. Trzyma dłoń tuż przy czołach ludzi i głośno ogłasza: „Zrywam wszystkie przekleństwa pokoleniowe… każdy duch musi odejść, na trzy – raz, dwa, trzy!”. Jest to forma działania nacechowana dramatyzmem i emocjami – jednakze niemal całkowicie niebiblijna w swojej metodzie.
6) Cuda czy manipulacja
Choć wielu ludzi gromadzi się z nadzieją na uzdrowienie czy uwolnienie, sposób, w jaki te wydarzenia są reżyserowane, wskazuje na manipulację emocjami i percepcją.
Kathryn używa języka cudów, by budować swoją pozycję i markę, ale jej praktyki wydają się być wątpliwe z perspektywy biblijnej – wydaje się, że mają więcej wspólnego z teatrem niż z prawdziwą mocą Bożą.
W Biblii apostołowie wypędzali demony jednym słowem – szybko i autentycznie. W przeciwieństwie do tego, sesje uwolnień prowadzone przez Kathryn Krick przypominają raczej połączenie taniego horroru z charyzmatycznym teatrem improwizowanym. W rzeczywistości wiele z jej najbardziej widowiskowych nagrań egzorcyzmów przypomina bardziej grę aktorską.
Wielu naocznych świadków oskarżyło Kathryn Krick o zatrudnianie aktorów udających opętanych przez demony, by stworzyć widowiskowe „przedstawienia” dla publiczności. Nie są to jedynie spekulacje – istnieją dowody. Serwis Protestia ujawnił, że w kilku różnych nagraniach pojawia się ta sama kobieta z charakterystycznym tatuażem, odgrywająca manifestacje demoniczne. Szansa, że dwie niespokrewnione osoby mają ten sam tatuaż i te same demoniczne zachowania jest naprawdę niewielka. Bardziej prawdopodobne wyjaśnienie jest takie, że to zwykłe oszustwo: zatrudniona aktorka symuluje opętanie, a Krick publicznie „wypędza” nieistniejącego demona – jak w spektaklu: światła, kamera, egzorcyzm!
I to tylko jeden przykład. W czasie jej objazdowych wydarzeń uwolnienia pojawiali się ci sami ludzie, odgrywający „uwolnienie” kilkakrotnie. W Kanadzie jedna osoba zauważyła, że ten sam mężczyzna został „uwolniony” na dwóch różnych spotkaniach – po prostu powtarzał swoją rolę, by zaimponować nowej publiczności.
Najbardziej szokujące są sceny, w których Krick wykorzystuje nawet niemowlęta jako elementy swoich „egzorcyzmów”. W jednym z głośno krytykowanych wydarzeń ogłosiła, że Jezus uwolnił noworodka od demonów, ponieważ dziecko przestało płakać po jej głośnych modlitwach. To wydarzenie wzbudziło aplauz zgromadzonych, ale u wierzących znających Biblię – szok. Krick tłumaczyła „opętanie” noworodka tzw. przekleństwami pokoleniowymi. By to „usunąć”, kazała ojcu niemowlęcia publicznie wyrzekać się gniewu, grzechów przodków, a nawet wulgaryzmów. Następnie wypowiedziała „modlitwę uwolnienia”, przypominającą bardziej duchowe zaklęcie niż biblijny egzorcyzm: „Zrywam wszystkie przekleństwa pokoleniowe… Na trzy każdy duch niemocy i śmierci musi odejść… Raz, dwa, trzy!”
Jeden z komentatorów określił to wydarzenie jako „jeden z najgorszych egzorcyzmów, jakie widzieliśmy”.
7) Samowywyższenie i kult jednostki
Kathryn Krick otwarcie nazywa siebie Apostołem, co w tradycji chrześcijańskiej jest jednym z najwyższych urzędów w Kościele. W jednej z nagranych wypowiedzi stwierdziła dosłownie, że jako apostołka jest „jedną z najwyżej postawionych osób w globalnym Kościele”. Co więcej, ostrzegała swoich zwolenników, że Bóg może ich przekląć, jeśli ośmielą się ją krytykować lub poddawać w wątpliwość jej służbę.
Zgodnie z jej nauczaniem, sprzeciw wobec niej równa się sprzeciwowi wobec Boga. To język duchowego tyrana, a nie pokornego przywódcy chrześcijańskiego. W przeciwieństwie do niej, prawdziwi apostołowie – jak Paweł – zachęcali wierzących do sprawdzania ich nauk w świetle Pisma, co pochwalał m.in. u Berejczyków (Dz 17:11).
Kathryn domaga się jednak bezkrytycznego posłuszeństwa, chroniąc się za wypaczonym rozumieniem wersetu „Nie dotykajcie pomazańców moich” (Ps 105:15). To klasyczna technika fałszywych nauczycieli: zastraszyć wiernych, by nie zadawali pytań, pod groźbą duchowej kary.
Byli członkowie jej kręgu opisują, że Krick tworzy środowisko strachu i bezwzględnego oddania, w którym przedstawia się jako duchowo nietykalna i wyjęta spod jakiejkolwiek odpowiedzialności. Takie podejście – pełne pychy i żądania czci – jest przeciwieństwem biblijnej pokory, która powinna cechować prawdziwych sług Jezusa.
Postępowanie Kathryn Krick przypomina bardziej liderkę sekty, niż służebnicę Chrystusa. Jej postawa to klasyczny przykład religijnego narcyzmu.
Najbardziej niebezpiecznym aspektem nauczania Kathryn Krick jest to, że daje cierpiącym fałszywą nadzieję. Regularnie twierdzi – powołując się na imię Jezusa – że uzdrawia ludzi z poważnych chorób i dolegliwości, takich jak rak, HIV, depresja, autyzm, a nawet bieda.
8) Obietnice całkowitego rozwiązania problemów
Kathryn Krick roztacza wizję, według której przyjęcie jej „namaszczenia” ma rozwiązać wszystkie problemy – fizyczne, psychiczne, a nawet finansowe. Tego rodzaju przesłanie jest bardzo pociągające dla ludzi zdesperowanych, wykluczonych i zmagających się z trudnościami.
Jednak to, co przedstawia Kathryn, jest nie tylko złudne, ale wręcz okrutne. Gdy okazuje się, że wiele osób nie zostaje uzdrowionych, ich choroby powracają lub się pogłębiają, winą obarcza się ich samych – mówiąc, że mieli za mało wiary, nie odrzucili właściwej klątwy, nie wyznali odpowiedniego grzechu. Nigdy nie wini się samej Krick, która nie ponosi żadnych konsekwencji za swoje obietnice. Po nieudanym „cudzie” po prostu leci do kolejnego miasta, zostawiając za sobą zawiedzionych i – w niektórych przypadkach – jeszcze bardziej cierpiących ludzi.
Nawet była partnerka z jej służby, Melissa Archer, która towarzyszyła Krick w Tanzanii w 2018 roku, dostrzegła niebezpieczeństwo jej działań. Archer zauważyła, że mówienie komuś, że został uzdrowiony, gdy tak naprawdę nie został, jest nie tylko nieuczciwe, ale wręcz groźne – bo gdy stan takiej osoby się pogarsza, może to prowadzić do tragedii. Ludzie mogą zrezygnować z leczenia medycznego albo doświadczać wstydu i poczucia winy, wszystko dlatego, że zaufali fałszywej nadziei oferowanej przez Krick.
9) Chciwość, zysk i „kult Mamony”
Choć błędy teologiczne Kathryn Krick same w sobie budzą poważne zastrzeżenia, to jej podejście do pieniędzy odsłania jeszcze głębszy problem – kult mamony, który przenika jej „służbę”. Za fasadą duchowego przebudzenia i cudów wydaje się skrywać dążenie do zysku i sławy, całkowicie sprzeczne z duchem Ewangelii.
Choć deklaruje, że jej namaszczenie pochodzi od Boga i jest darmowe, żąda nawet 20 tysięcy dolarów za wystąpienie w kościele, oferując „zniżkę” do 10 tysięcy za dwudniowy wieczór. Sprawa wyszła na jaw, gdy kontrowersyjny pastor Greg Locke – sam zaangażowany w ruch uwolnieniowy – ujawnił, że jej zespół próbował sprzedać mu „usługę” Krick za połowę ceny. Gdy odmówił, poproszono go o 500 dolarów za samą rozmowę telefoniczną z „Apostołką”.
To pokazuje, że Krick dosłownie wystawiła siebie na sprzedaż, niczym duchowy produkt premium. Ewangelia, która jest darmowa, w jej wykonaniu kosztuje jak dostęp do celebryty. Wzorem kaznodziejów sukcesu takich jak Benny Hinn czy Kenneth Copeland, Krick zamieniła duchowe uniesienie w źródło dochodu. Jej działalność w internecie – z ponad dwoma milionami obserwujących – zapewnia jej ogromne zasięgi i prawdopodobnie stałe wpływy z datków oraz sprzedaży produktów. Wydała książkę (The Secret of the Anointing), oferuje płatne treści online, a jej kanały są pełne materiałów, które – choć stylizowane na duchowe – funkcjonują jak marketingowe kampanie.
Na wydarzeniach, po emocjonalnych świadectwach rzekomych cudów, zbierane są „ofiary miłości”, które często mają charakter intensywnie promowanej zbiórki. Padają duchowe slogany o „sianiu w Boże dzieło” i „aktach wiary, które Bóg wynagrodzi” – wszystko po to, by nakłonić ludzi do hojnych (a niekiedy desperackich) datków.
Krick zarabia na nadziejach ludzi, obiecując przełom i uzdrowienie tym, którzy „zasieją” – czyli zapłacą. To klasyczny schemat Ewangelii sukcesu: daj mi, a Bóg da tobie. Problem polega na tym, że tylko ona rzeczywiście otrzymuje. Co więcej, jej dążenie do sławy i wpływu jest jawne – chwali się liczbą subskrybentów jako dowodem swojego „namaszczenia”, a zamiast wykazywać postawę sługi, przyjmuje postawę duchowej gwiazdy. Jej dawne marzenia o karierze aktorskiej, niespełnione w Hollywood, zrealizowała w świecie religijnym, gdzie rola „Apostołki Kathryn” zapewniła jej tłumy, poklask i bogactwo.
Najbardziej niepokojące jest to, jak reaguje na krytykę. Zamiast pokory czy refleksji, demonizuje wszystkich, którzy stawiają pytania, nazywając ich faryzeuszami lub narzędziami szatana. Wszelkie oskarżenia o chciwość, manipulację czy fałszywe cuda traktuje jako prześladowania, co tylko wzmacnia lojalność jej zwolenników i mobilizuje ich do większego wsparcia finansowego. Dla wielu z nich staje się „prześladowaną Bożą służebnicą”, która wymaga obrony – również portfelem.
Kathryn Krick stworzyła system, w którym cud, marketing i pieniądze idą w parze. Jej posługa w miejsce służby, przypomina bardziej biznes zbudowany na emocjach, manipulacji i kulcie mamony.
Zakończenie
Podsumowując: problem opisany w tym tekście nie dotyczy wyłącznie jednej osoby, ale przede wszystkim modelu służby, który coraz częściej łączy silnie spersonalizowany autorytet, widowiskowość oraz elementy presji emocjonalnej i finansowej. W takich miejscach łatwo o przesunięcie akcentu z Chrystusa i Ewangelii na „namaszczenie”, tytuły, wyjątkową pozycję lidera oraz wytwarzaną atmosferę wydarzeń.
Pismo Święte wzywa wierzących do rozeznania i badania nauczania (Dz 17:11; 1 J 4:1; 1 Tes 5:21). Ostrzeganie przed zwiedzeniem nie musi oznaczać ataku na człowieka — może być formą troski o Kościół i o osoby podatne na zranienie. Zachęcam więc, by każdą służbę oceniać po owocach i zgodności z Pismem: czy prowadzi do Chrystusa, czy buduje zależność od człowieka.
Źródła
Artykul ten opracowano w oparciu o materiały wymienione poniżej.
False Teacher of the Day #60: Kathryn Krick w: DISNTR
Kathryn Krick (apostle) – GeorDavie (prophet) w: Burning Point Ministries
L.A.’s TikTok Apostle w: Alta
PRZYPISY
[1] „This anointing will help you do what you please to make this anointing known. This is different.” Wiele źródeł twierdzi, że to wideo zostało usunięte w YouTube.
[2] „Babba (her name for the prophet) we want to plant a seed at your feet. We want to be used to reach all the people of Los Angeles to bring them to you…..And all of this joy and transformation that you see in us is only because of you Babba. We would be nothing without you. We know and recognize that you hold the keys for America and only you. As John the Baptist declared there is someone greater than me coming. We want God to have people’s eyes be opened to the words we are speaking. That they may hear and come to this conference and this ministry and receive you…and receive the real Jesus and receive from the real Jesus through you. We give ourselves, lay down ourselves, we surrender and submit to you. That God would use us to serve you and to help fulfill your vision. We plant this seed at your feet daddy for God to have His way with us to serve you. We want the world to know you. We want you to be famous so that the real Jesus who is full of love and power may be known. They will not know the real Jesus unless they know you. He is choosing to use you for the world to see Him and to know Him. We love you so much for being our father.” Wideo zostało usunięte z YouTube. Cytat zaczerpnięty z tego źródła.
[3] Wiele wypowiedzi Kathryn Krick na temat siania pieniędzy w celu otrzymania uwolnienia można znaleźć pod tym linkiem.
[4] “I want to invite you to sow a special seed if you have been delivered today…to thank God for your deliverance, but also to access that anointing of protection upon you. Because the Bible says with every new covenant there is a sacrifice…a new covenant of freedom with you today…We have to be serious about maintaining our deliverance and freedom. And there is so much power to your seed. The devil sees your seed…your money has supernatural power…your seed…where the devil is rebuked…we need to rebuke the demons that want to come back with our seed. So sow a seed for your deliverance today where the devil will look and say, ‘I can’t come here.’ So if you want to sow a seed to seal your deliverance today…”
[5] “Some of you the key is you need to sow a seed for your deliverance or healing. And this depends on the level of demonic oppression you have. This depends on the level of witchcraft you engaged in….or past generations did.”
[6] “Just like Jesus when He healed the person of leprosy said go give an offering to the priest…He could see that there was a key that was unlocking that person’s deliverance. There is power in the spiritual realm with sacrifice. It unlocks things…Sometimes a sacrifice is required for freedom or a healing to occur because of the way the law has been broken…you have to be humble and open to receiving the keys (to get out of prison).”
[7] Zobacz: Kathryn Krick – Sowing Money for Deliverance (YouTube)
Zachęcam również do zapoznania się z tymi dwoma artykułami:
- Skąd pojawili się tzw. apostołowie i prorocy XXI wieku, czyli o duchowej genealogii Reformacji Nowoapostolskiej
- Reformacja Nowoapostolska: jak od narodzin pentekostalizmu doszliśmy do ruchu NAR
Warto obejrzeć:
https://youtu.be/5mPhrwx1FD0?si=do3vZ5dNnzdq_D5l
Żadne z powyższych „argumentów„ nie są ani biblijne, ani zgodne z nauczaniem Jezusa, wystarczy poczytać autentycznie Pismo Święte i KKK. Cała wiara katolicka (powszechna) nie tylko NIE zakazuje iść w ślady Jezusa, ale nawet ROZKAZUJE, vide Mk 16, 15-18:
(Wydawnictwo pallotyńskie)
„Ostatni rozkaz5
15 I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! 16 Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. 17 Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; 18 węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie».
Wniebowstąpienie6
19 Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. 20 Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.„
To Bóg potwierdza swoich apostołów, proroków i sługi – nie człowiek swoim osądem. Tak jak Bóg potwierdzał dzieła pierwszych apostołów, tak samo potwierdza i obecnych, Leona XIV, oraz innych, bo Jezus ma niejedną owczarnię, a wszyscy razem jesteśmy Jednym Ciałem Chrystusa (Rz 12,4-8). Starczy posłuchać wszystkich papieży od Jana Pawla IIgo do teraz, wszyscy NASI apostołowie nigdy nie odmawiali szacunku apostołom innych denominacji.
Nie ma czegoś takiego jak „oni i my„. Podziały, osądy i wprowadzanie w błąd nie pochodzą od Boga. Jezus umarl i za mnie i za Ciebie bracie, i za nich!
Głęboko nie zgadzam się na takie wprowadzanie podziałów i sianie lęku czy uprzedzeń. Rozumiem że internet wszystko przyjmie, ale radzę nie osądzać wcale, bo „taką miarą jaką my odmierzymy i nam odmierzą„ (Mt 7, 1).
Niech Światłość Świata rozjasni te ciemności 🙏
Dziękuję za komentarz, ale muszę jasno powiedzieć: Pismo Święte bardzo mocno ostrzega przed fałszywymi apostołami, prorokami i nauczycielami. To nie są „podziały”, lecz słowa samego Jezusa i apostołów.
Jezus zapowiedział, że wielu fałszywych proroków zwiedzie wielu (Mt 24).
Paweł ostrzegał bardzo dosadnie:
Dz 20:29–30 – „wejdą między was wilki drapieżne… i będą mówić rzeczy przewrotne, aby pociągnąć uczniów za sobą”.
2 Kor 11:13 – „fałszywi apostołowie… przybierający postać apostołów Chrystusa”.
Jeśli Bóg tak poważnie ostrzega, naszym obowiązkiem jest rozeznawać i chronić ludzi.
Dlatego pytanie jest kluczowe:
Kogo mamy bardziej bronić – osoby poranione przez fałszywe służby, czy tych, którzy w imię duchowego autorytetu wprowadzają innych w błąd?
Zbyt wielu wierzących zostało skrzywdzonych duchowo i emocjonalnie, aby ten temat bagatelizować. Milczenie nie jest miłością.
Co do Twojej uwagi – mówisz, że jesteś katolikiem, więc w pewnym sensie ta dyskusja nie dotyczy Ciebie bezpośrednio.
To trochę spór „wewnątrz domu” protestanckiego.
Ten blog jest protestancki i krytyka dotyczy protestanckiej służby, w której pojawiają się konkretne nadużycia i doktrynalne problemy.
Nie chodzi o atakowanie kogokolwiek, lecz o wierność Słowu i o ochronę ludzi, za których Chrystus oddał życie.
Ostrzeganie przed zwiedzeniem to nie osądzanie – to posłuszeństwo Ewangelii.